Szanowni Państwo, Przymierzałam się, żeby skomentować ten Plan Równości PWr, ale po przeczytaniu dwóch wcześniejszych wpisów mogę się pod nimi po prostu podpisać. Dodam tylko tyle. Co to za równość, gdy jakaś komisja (na wybór, której nie mieliśmy wpływu, jako społeczność PWr) opracowuje plan (na który również nie mieliśmy wpływu) i jest on narzucany całej społeczności. Jak się zostaje członkiem takiej komisji? Kto zweryfikował metody zastosowane do zbadania sytuacji na PWr i do opracowania wyników? Jakoś przez 30 lat pracy nie zauważyłam, pracuję w takim patologicznym środowisku! Jestem kobietą, inżynierem, doktorem, wykładowcą PWr (nie „wykładowczynią” – co to za forma?) i nie potrzebuję, żeby mnie ktoś bronił w taki sposób (tyle, że pewnie wcale nie chodzi o obronę kobiet, w tradycyjnym tego słowa znaczeniu). Już mieliśmy taki system, którym były „punkty za pochodzenie”.
Szanowni Państwo,
Przymierzałam się, żeby skomentować ten Plan Równości PWr, ale po przeczytaniu dwóch wcześniejszych wpisów mogę się pod nimi po prostu podpisać.
Dodam tylko tyle. Co to za równość, gdy jakaś komisja (na wybór, której nie mieliśmy wpływu, jako społeczność PWr) opracowuje plan (na który również nie mieliśmy wpływu) i jest on narzucany całej społeczności. Jak się zostaje członkiem takiej komisji? Kto zweryfikował metody zastosowane do zbadania sytuacji na PWr i do opracowania wyników? Jakoś przez 30 lat pracy nie zauważyłam, pracuję w takim patologicznym środowisku!
Jestem kobietą, inżynierem, doktorem, wykładowcą PWr (nie „wykładowczynią” – co to za forma?) i nie potrzebuję, żeby mnie ktoś bronił w taki sposób (tyle, że pewnie wcale nie chodzi o obronę kobiet, w tradycyjnym tego słowa znaczeniu). Już mieliśmy taki system, którym były „punkty za pochodzenie”.... Collapse
Przymierzałam się, żeby skomentować ten Plan Równości PWr, ale po przeczytaniu dwóch wcześniejszych wpisów mogę się pod nimi po prostu podpisać.
Dodam tylko tyle. Co to za równość, gdy jakaś komisja (na wybór, której nie mieliśmy wpływu, jako społeczność PWr) opracowuje plan (na który również nie mieliśmy wpływu) i jest on narzucany całej społeczności. Jak się zostaje członkiem takiej komisji? Kto zweryfikował metody zastosowane do zbadania sytuacji na PWr i do opracowania wyników? Jakoś przez 30 lat pracy nie zauważyłam, pracuję w takim patologicznym środowisku!
Jestem kobietą, inżynierem, doktorem, wykładowcą PWr (nie „wykładowczynią” – co to za forma?) i nie potrzebuję, żeby mnie ktoś bronił w taki sposób (tyle, że pewnie wcale nie chodzi o obronę kobiet, w tradycyjnym tego słowa znaczeniu). Już mieliśmy taki system, którym były „punkty za pochodzenie”.... Collapse








