Jest mi Bardzo smutno, bo na pogrzebie prof. Mieczysława Grobelnego zabrakło oficjalnego reprezentanta Rektoratu. A przecież prof. Mieczysław Grobelny pracował na Politechnice ponad 50 lat, a jego nazwisko można znaleźć w Alei Profesorów na stojących tam ścianach pamięci, Kapłan prowadzący pogrzeb wręcz zapytał „czy ktoś przemówi?”. Cisza, jaka zapanowała po tym pytaniu a również zdumiona mina księdza to recenzja całej tej sytuacji. Profesor był wieloletnim wykładowcą „Układów Elektronicznych” na Wydziale Elektroniki. Na emeryturę przeszedł w 2005 roku, dawno, ale czy aż tak dawno by o nim zapomniały Władze Uczelni, w której pracował. Przecież na nekrologu podpisał się Rektor, więc chyba Władze wiedziały. A przecież w obowiązującym dokumencie „Kodeks Etyki Pracowników Politechniki Wrocławskiej” (wisi na internetowej stronie PWr) w punkcie 2.3.6 jest napisane „Dbać o autorytet i rozwój uczelni”. I nie jest ważne co każdy indywidualnie myśli o zmarłym. Odszedł człowiek, ważny pracownik Uczelni i należy mu się szacunek. A może zamiast zespołu d.s. równości należało najpierw powołać zespół d.s. kultury obyczajów? Krzysztof Kardach
Jest mi Bardzo smutno, bo na pogrzebie prof. Mieczysława Grobelnego zabrakło oficjalnego reprezentanta Rektoratu. A przecież prof. Mieczysław Grobelny pracował na Politechnice ponad 50 lat, a jego nazwisko można znaleźć w Alei Profesorów na stojących tam ścianach pamięci, Kapłan prowadzący pogrzeb wręcz zapytał „czy ktoś przemówi?”. Cisza, jaka zapanowała po tym pytaniu a również zdumiona mina księdza to recenzja całej tej sytuacji. Profesor był wieloletnim wykładowcą „Układów Elektronicznych” na Wydziale Elektroniki. Na emeryturę przeszedł w 2005 roku, dawno, ale czy aż tak dawno by o nim zapomniały Władze Uczelni, w której pracował. Przecież na nekrologu podpisał się Rektor, więc chyba Władze wiedziały. A przecież w obowiązującym dokumencie „Kodeks Etyki Pracowników Politechniki Wrocławskiej” (wisi na internetowej stronie PWr) w punkcie 2.3.6 jest napisane „Dbać o autorytet i rozwój uczelni”. I nie jest ważne co każdy indywidualnie myśli o zmarłym. Odszedł człowiek, ważny pracownik Uczelni i należy mu się szacunek. A może zamiast zespołu d.s. równości należało najpierw powołać zespół d.s. kultury obyczajów?
Krzysztof Kardach... Collapse
Krzysztof Kardach... Collapse








