Forum

Regulamin FORUM

Dodaj nowe ogłoszenie

 
 
 
 
 
 
 
Pola oznaczone gwiazdką są obowiązkowe.
Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Ze względów bezpieczeństwa możemy zapisać adres IP 216.73.216.195
Może się okazać, że twój wpis będzie widoczny na forum po sprawdzeniu go.
Zastrzegamy sobie prawo do redagowania, usunięcia lub nie publikowania wpisów.
dr hab.inż. Włodzimierz Salejda, prof. Uczelni
12 lipca 2022 at 09:49
O dobre imię (godność, cześć) nauczyciela akademickiego Konstytucja RP Art. 30 mówi: Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych. O dobre imię (godność, cześć) nauczyciela akademickiego Korzystając z wolności akademickich i obywatelskich, poruszam kwestię ochrony dóbr osobistych, czci nauczyciela akademickiego (NA). Jedną z najważniejszych dóbr osobistych, chronionych polskim prawem jest cześć osoby rozumiana jako jej reputacja, dobre imię, godność (subiektywne poczucie własnej wartości), honor, uznanie, szacunek. Konstytucyjna ochrona godności dotyczy przyrodzonej, niezbywalnej i nienaruszalnej godności człowieka, która stanowi źródło tych wolności, praw człowieka i obywatela. Cześć osoby można naruszać na wiele sposobów: gestami, obraźliwymi słowami, pomówieniami, wyjawieniem prywatnych i intymnych tajemnic życia osobistego. Polski kodeks karny penalizuje naruszenia godności osobistej. Poziom ochrony dóbr osobistych, czci nauczycieli akademickich na PWr nie jest przedmiotem szczególnych regulacji, jest na niskim poziomie w porównaniu z chronieniem czci studentów Politechniki. Być może wynika to z fałszywego przekonania władz wydziałów i Uczelni (wywiedzionego z indywidualnych, pojedynczych sytuacji) o asymetrii, polegającej na przekonaniu, że nauczyciel akademicki ma ogromną przewagę nad studentami i może ją wykorzystywać, np. naruszając godność studentki/studenta. W ten sposób na podstawie indywidualnych i rzadkich sytuacji związanych z nagannymi relacjami student-nauczyciel akademicki, uogólnia się to na wszystkich NA. Jest to wyjątkowo szkodliwe i fałszywe rozumowanie indukcyjne. Za niepowodzenia w studiowaniu, niezadowolenie ze swoich osiągnięć na studiach łatwo i bezrefleksyjnie winą obarcza się NA, co prowadzi do m.in. pomówień, formułowania w studenckich grupach i forach opinii o charakterze dyfamacyjnym, może być także elementem wniosku o egzamin komisyjny. Błądzi ten, który uważa, że tak nie jest. Naruszenie czci obu stron może dochodzić w relacjach: student – nauczyciel akademicki. Obecne uregulowania nie uwzględniają ważnych zmian, które wniósł i wnosi Internet, działalność forów społecznościowych, np. facebooka, oraz zalewający nasze współżycie społeczności... Dowiedz się więcej
O dobre imię (godność, cześć) nauczyciela akademickiego

Konstytucja RP
Art. 30 mówi:
Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela.
Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych.

O dobre imię (godność, cześć) nauczyciela akademickiego
Korzystając z wolności akademickich i obywatelskich, poruszam kwestię ochrony dóbr osobistych, czci nauczyciela akademickiego (NA). Jedną z najważniejszych dóbr osobistych, chronionych polskim prawem jest cześć osoby rozumiana jako jej reputacja, dobre imię, godność (subiektywne poczucie własnej wartości), honor, uznanie, szacunek. Konstytucyjna ochrona godności dotyczy przyrodzonej, niezbywalnej i nienaruszalnej godności człowieka, która stanowi źródło tych wolności, praw człowieka i obywatela. Cześć osoby można naruszać na wiele sposobów: gestami, obraźliwymi słowami, pomówieniami, wyjawieniem prywatnych i intymnych tajemnic życia osobistego. Polski kodeks karny penalizuje naruszenia godności osobistej. Poziom ochrony dóbr osobistych, czci nauczycieli akademickich na PWr nie jest przedmiotem szczególnych regulacji, jest na niskim poziomie w porównaniu z chronieniem czci studentów Politechniki. Być może wynika to z fałszywego przekonania władz wydziałów i Uczelni (wywiedzionego z indywidualnych, pojedynczych sytuacji) o asymetrii, polegającej na przekonaniu, że nauczyciel akademicki ma ogromną przewagę nad studentami i może ją wykorzystywać, np. naruszając godność studentki/studenta. W ten sposób na podstawie indywidualnych i rzadkich sytuacji związanych z nagannymi relacjami student-nauczyciel akademicki, uogólnia się to na wszystkich NA. Jest to wyjątkowo szkodliwe i fałszywe rozumowanie indukcyjne. Za niepowodzenia w studiowaniu, niezadowolenie ze swoich osiągnięć na studiach łatwo i bezrefleksyjnie winą obarcza się NA, co prowadzi do m.in. pomówień, formułowania w studenckich grupach i forach opinii o charakterze dyfamacyjnym, może być także elementem wniosku o egzamin komisyjny. Błądzi ten, który uważa, że tak nie jest. Naruszenie czci obu stron może dochodzić w relacjach: student – nauczyciel akademicki. Obecne uregulowania nie uwzględniają ważnych zmian, które wniósł i wnosi Internet, działalność forów społecznościowych, np. facebooka, oraz zalewający nasze współżycie społeczności akademickie hejt, czyli obraźliwy lub agresywny komentarz zamieszczony w Internecie (kształtujący negatywny wizerunek NA). Na polu komunikacji student-nauczyciel akademicki nastąpiły zmiany cywilizacyjne wywołane m.in. wprowadzaniem do życia społecznego jednostronnie rozumianych zasad demokracji liberalnej, trendów multikulturowych, cancel culture, filozofii gender. Działanie mediów społecznościowych (np. popisy hejterów, anonimowość w internecie) sprzyja zaorywaniu osoby, godzeniu w jej cześć, w szczególności, gdy student uzna NA za winnego swoich niepowodzeń. Rodzą się wśród grup studentów danego kierunku dyfamacyjne opinie o charakterze pomówień przekazywanych z roku na rok. NA może być atakowany bezkarnie avatarami w rodzaju symbolów strajku kobiet, co jest przykładem studenckiej działalności stricte politycznej w trakcie uczestnictwa w zajęciach, tolerowanej przez władze i prawników PWr uważających postępowanie studentów jako mieszczące się w ramach wolności akademickich (sic!). W cyberprzemocy uczestniczy wielu (nie wszyscy) studentów, którzy często obrażają, ośmieszają lub poniżają nauczycieli akademickich odreagowując swoje niepowodzenia. Padają inwektywy w rodzaju: ksenofob, faszysta, nacjonalista, megaloman, świntuch, przemocowiec, alkoholik, zbereźnik, antyfeminista, antylgbt, opowiadający świństwa lub obsceniczne treści itp. Student – hejter jest bezkarny, nie widzi krzywdy, którą wyrządza NA, nie zdaje sobie sprawy jak bardzo subiektywne i niesprawiedliwe są słowa i jego zachowanie, zamieszcza w Internecie na forach społecznościowych nie tylko komentarze i obraźliwe słowa, ale także grafiki oraz memy.
Hejt w środowisku akademickim jest uprawiany głównie przez studentów. To bardzo niebezpieczne zjawisko, które oznacza stosowanie mowy nienawiści oraz okazywanie niechęci w stosunku do nauczycieli akademickich. Może spowodować wiele negatywnych konsekwencji. Uczelnia powinna monitorować działalność hejterów, a złapanego na tego typu zachowaniu surowo karać (relegować?). Nie sądzę, aby nie można byłoby opracować programów, które skutecznie uniemożliwiałaby bezkarne hejtowanie. Można gromadzić stosowaną dokumentację, zapisać daną stronę i jej adres url, sprawy można zgłaszać administratorowi danej strony lub serwisu.
Ważną rolą i zadaniem Uczelni jest profilaktyka, czyli uczulenie studentów na szerzący się w Internecie hejt, która polegałaby na organizowaniu spotkań edukacyjne mających za cel zwiększenie studenckiej świadomości w tematyce nienawiści, jak również uświadamianie studentów, że złapany student-hejter może odpowiadać karnie za swoje postępowanie. Świadomość studentów w tym zakresie jest bardzo niska. Natomiast poczucie bezkarności bardzo wysokie. Na PWr nie wypracowano mechanizmów, procedur przeciwdziałających skutecznie naruszaniu czci nauczyciela akademickiego, szczególnie w zakresie hejtu, nowego procesu społecznego pozostającego poza regulacjami.
Na marginesie zachowań studentów pozwolę sobie nawiązać do organizowania za zamkniętymi drzwiami spotkań posesyjnych z udziałem studentów i władz wydziału, ale bez obecności nauczycieli akademickich. Tam mogą padać dyfamacyjne oskarżenia pod adresem NA, które następnie kończą się rozmową w cztery oczy obwinionego z przełożonym. Na pewnym wydziale zdarzyło się tak, że NA został, na takim spotkaniu, oskarżony przez studentów o propagowanie świństw, ponieważ pozwalał sobie cytować utwory A. Waligórskiego (w rodzaju Jagienka i orzechy; Andrzej Waligórski (waligorski.art)). Przedstawiciel władz wydziału w rozmowie w cztery oczy z NA, za zamkniętymi drzwiami, w wyjątkowo ostrych słowach, prezentując ogromną niechęć, w napadzie złości i gniewu rzucił w twarz NA, że propaguje świństwa. Jest to przejaw z jednej strony nieznajomości przez studentów utworów znakomitego wrocławskiego poety, z drugiej strony braku tolerancji. Zadziwia postawa przełożonego, który bezkrytycznie potraktował opinie studentów, nie skonfrontował sprawy z szerszym gronem studentów, nie wziął pod uwagę wyjaśnień NA i bezceremonialnie, będąc pewny swego, naruszył dobre imię zasłużonego i doświadczonego NA. Tym samym został naruszony podstawowy obowiązek Uczelni, określony w Regulaminie pracy PWr, polegający na […] szanowaniu godności i dóbr osobistych pracownika. Takie zdarzenia nie powinny mieć miejsca w środowisku akademickim. Trzeba zapobiegać osobistym animozjom. Było to ewidentne nadużycie władzy. Nie można tolerować organizowania opisanych spotkań posesyjnych, ponieważ są to metody rodem z PRL. Ponadto trzeba rozsądnie traktować doniesienia indywidualnych studentów i konfrontować je z opiniami o NA zamieszczanymi w anonimowych ankietach studenckich. Sytuacja jest wyjątkowa także z tego powodu, że mamy do czynienia ze studentami – milenialsami, wychowanymi zazwyczaj metodami bezstresowymi, osobami, które nie mają wykształconej hierarchii wartości, nie ufają autorytetom, hołdują Internetowej poprawności politycznej są roszczeniowi, pewni siebie, hejtują bezkarnie. I jeszcze jedno spostrzeżenie, do którego doszedłem po 44 latach pracy jako NA: Wymagania wiedzy i umiejętności przez NA w stosunku do studenta jest często przez wielu traktowane jako działanie przemocowe! Tak pojmowana przemoc rodzi i uzasadnia przemoc.
W związku z powyższym, widoczna jest potrzeba powołania w ramach działania KZ NZZW Solidarność PWr zespołu – grupy kilku osób, która miałyby za zadanie ochronę praw pracowniczych związanych z dobrami osobistymi, tj. czcią nauczycieli akademickich PWr, którą naruszyliby studenci lub pracownik PWr. Członkami byłyby osoby nie pozostające w stosunku podległości służbowej z pracownikami PWr. Członek pozostający w podległości służbowej powinien posiadać status nieusuwalnego pracownika związku zawodowego. Działaniami takiego grona mógłby kierować przewodniczący KZ lub osoba wskazana przez niego. Należałoby opracować regulamin funkcjonowania takiej grupy definiując obowiązki, zakres działania, odpowiedzialność jej członków, poziom poufności podejmowanych działań itp. Każdy z członków nosiłby nazwę związkowego pełnomocnika ds. ochrony dóbr osobistych (ZPODO) nauczyciela akademickiego. Członek zespołu uczestniczyłby obligatoryjnie w rozmowach przełożonego z podwładnym o ile tematem byłaby cześć/dobre imię nauczyciela akademickiego. Pozwoliłoby to na związkowe monitorowanie przestrzegania przez studentów oraz przełożonych konstytucyjnych praw nauczycieli akademickich w zakresie ochrony ich czci. Umożliwiałoby to każdemu nauczycielowi akademickiemu PWr zwrócenie się do takiego zespołu z prośbą o pomoc.
dr hab. inż. Włodzimierz Salejda, prof. Uczelni
Wrocław, 6 lipca 2022 r.... Collapse
Proszę czekać…