Forum

Regulamin FORUM

Dodaj nowe ogłoszenie

 
 
 
 
 
 
 
Pola oznaczone gwiazdką są obowiązkowe.
Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Ze względów bezpieczeństwa możemy zapisać adres IP 216.73.216.101
Może się okazać, że twój wpis będzie widoczny na forum po sprawdzeniu go.
Zastrzegamy sobie prawo do redagowania, usunięcia lub nie publikowania wpisów.
61 wpisów.
Demokracja, to się opłaca napisał/a 28 listopada 2020 o 11:48
Szanowni Państwo, Powołanie nowej Uczelnianej Komisji Wyborczej wydaje się dobrym momentem aby zastanowić się nad zmianą sposobu przeprowadzania wyborów na Naszej Uczelni. Jako Elektor poruszałem ten temat także podczas ostatnich wyborów, zarówno z kandydatami, jak i innymi Elektorami. Z tego, co pamiętam wiele osób miała podobne odczucia. Aktualny proces wyborczy nie spełnia standardów demokratycznych. Mimo iż, ma znamiona systemu elektorskiego, takim nie jest. Pracownicy wybierając Elektorów nie wiedzą jakiego kandydata na Rektora faktycznie wybierają. Co w Ordynacji Wyborczej w Politechnice Wrocławskiej należy zmienić?: 1. Obecnie Elektorzy w PWr są wybierani przed oficjalnym wskazaniem kandydatów na Rektora. Wybór Elektorów powinien nastąpić po zamknięciu listy kandydatów na Rektora. Wówczas pracownicy mają świadomość na którego kandydata głosują, bowiem wybierani Elektorzy powinni jasno określić swoje preferencje. 2. Obecnie Elektor może być jednocześnie kandydatem na Rektora. Jest to duże uchybienie, gdyż pojedynczy głos ma w wyborach elektorskich bardzo duże znaczenie. W przeszłości zdarzało się (często), że kandydaci byli jednocześnie Elektorami. W praktyce oznacza to, że te głosy nie były niezależne. W Kodeksie Etyki Pracowników PWr, w punkcie 13 jest napisane: „Unikać decyzji i głosowania we własnej sprawie”, jednak jak widać w praktyce nie jest to stosowane. Mając powyższe na uwadze, chciałbym poddać pod dyskusję możliwość zmiany ordynacji wyborczej, z głosowania pośredniego/elektorskiego na wybory bezpośrednie/proporcjonalne z odpowiednią wagą, pozwalającą zachować proporcje wymagane Ustawą. Można to zrealizować na wiele sposobów. Dla przykładu, jeżeli Studenci i Doktoranci mają ustawowy wpływ 20%, to procentowy wynik wyborów w ich grupie powinien być pomnożony przez współczynnik 0,2. Podobnie należy postąpić w pozostałych grupach. Chyba wszyscy się zgadzamy, że wybory bezpośrednie są najbardziej reprezentatywne, demokratyczne i dające poczucie każdemu, że jego zdanie jest ważne. Kolejnym ważnym aspektem jest to, że nasza Uczelnia mogłaby być prekursorem zmian w kierunku głosowania elektronicznego. Zachęcam do wyrażania swojej opinii na ten temat na tym Forum (aktualnie... Czytaj dalej
Szanowni Państwo,


Powołanie nowej Uczelnianej Komisji Wyborczej wydaje się dobrym momentem aby zastanowić się nad zmianą sposobu przeprowadzania wyborów na Naszej Uczelni.


Jako Elektor poruszałem ten temat także podczas ostatnich wyborów, zarówno z kandydatami, jak i innymi Elektorami. Z tego, co pamiętam wiele osób miała podobne odczucia.


Aktualny proces wyborczy nie spełnia standardów demokratycznych. Mimo iż, ma znamiona systemu elektorskiego, takim nie jest. Pracownicy wybierając Elektorów nie wiedzą jakiego kandydata na Rektora faktycznie wybierają. Co w Ordynacji Wyborczej w Politechnice Wrocławskiej należy zmienić?:


1. Obecnie Elektorzy w PWr są wybierani przed oficjalnym wskazaniem kandydatów na Rektora. Wybór Elektorów powinien nastąpić po zamknięciu listy kandydatów na Rektora. Wówczas pracownicy mają świadomość na którego kandydata głosują, bowiem wybierani Elektorzy powinni jasno określić swoje preferencje.


2. Obecnie Elektor może być jednocześnie kandydatem na Rektora. Jest to duże uchybienie, gdyż pojedynczy głos ma w wyborach elektorskich bardzo duże znaczenie. W przeszłości zdarzało się (często), że kandydaci byli jednocześnie Elektorami. W praktyce oznacza to, że te głosy nie były niezależne. W Kodeksie Etyki Pracowników PWr, w punkcie 13 jest napisane: „Unikać decyzji i głosowania we własnej sprawie”, jednak jak widać w praktyce nie jest to stosowane.


Mając powyższe na uwadze, chciałbym poddać pod dyskusję możliwość zmiany ordynacji wyborczej, z głosowania pośredniego/elektorskiego na wybory bezpośrednie/proporcjonalne z odpowiednią wagą, pozwalającą zachować proporcje wymagane Ustawą.


Można to zrealizować na wiele sposobów. Dla przykładu, jeżeli Studenci i Doktoranci mają ustawowy wpływ 20%, to procentowy wynik wyborów w ich grupie powinien być pomnożony przez współczynnik 0,2. Podobnie należy postąpić w pozostałych grupach.


Chyba wszyscy się zgadzamy, że wybory bezpośrednie są najbardziej reprezentatywne, demokratyczne i dające poczucie każdemu, że jego zdanie jest ważne. Kolejnym ważnym aspektem jest to, że nasza Uczelnia mogłaby być prekursorem zmian w kierunku głosowania elektronicznego.


Zachęcam do wyrażania swojej opinii na ten temat na tym Forum (aktualnie jest to jedyne miejsce gdzie pracownicy PWr mogą wyrażać swoje opinie i pomysły w sposób swobodny) lub/oraz przesyłania jej do Pana prof. dr. hab. inż. Romualda Lenczewskiego, przewodniczącego Uczelnianej Komisji Wyborczej.


Z poważaniem
Elektor kadencji 2020 – 2024
dr hab. Ziemowit Malecha, prof Uczelni.
Ziemowit Malecha, prof PWr, W9 napisał/a 25 listopada 2020 o 16:02
Nawiązując do bardzo dobrego i merytorycznego wpisu Pana Pawła Jaszczuka. Warto wskazać, że jedyne podobieństwo między protestami lat 60-tych, 70-tych i 80-tych, a obecnymi, to: - zarówno w tamtych czasach jak i teraz atakuje się duchownych, kościoły oraz wartości chrześcijańskie, - zarówno w tamtych czasach jak i teraz osoby atakujące kościół powiązane były/są (bezpośrednio, lub poprzez moralno-intelektualny spadek) z PRL-em. Popieram także pomysł aby zorganizować na naszej uczelni konferencję "Notre- Dame -pożar i co dalej ?... " Warto byłoby rozważyć także spotkania badaczy z różnych dziedzin aby rozpocząć merytoryczną dyskusję nad początkiem życia człowieka. Osobiście trudno jest mi wyobrazić sobie, że na gruncie naukowym, można dowieść, że życie zaczyna się w „jakimś arbitralnym okresie” po zapłodnieniu. Wydaje się, że możliwa jest jedna z dwóch poniższych konkluzji: - życie zaczyna się w momencie połączenia kodów DNA, lub - życie „nie zaczyna się nigdy”, a my ludzie jesteśmy po prostu maszynami. Pozwolę sobie jeszcze nawiązać do Listu pani profesor Jagiełło, w którym odniosła się do Listu Otwartego do pani Koraliny Jaklewicz. W liście pani Jagiełło pojawiło się manipulacje oraz informacje nieprawdziwe. Można o tym przeczytać w dokumencie "Oświadczenie sygnatariuszy listu otwartego do prof. Karoliny Jaklewicz w odpowiedzi na list prof. Marzanny Jagiełło", który można odnaleźć w intranecie PWr w zakładce "PWr rozmawia".
Nawiązując do bardzo dobrego i merytorycznego wpisu Pana Pawła Jaszczuka.
Warto wskazać, że jedyne podobieństwo między protestami lat 60-tych, 70-tych i 80-tych, a obecnymi, to:

- zarówno w tamtych czasach jak i teraz atakuje się duchownych, kościoły oraz wartości chrześcijańskie,

- zarówno w tamtych czasach jak i teraz osoby atakujące kościół powiązane były/są (bezpośrednio, lub poprzez moralno-intelektualny spadek) z PRL-em.

Popieram także pomysł aby zorganizować na naszej uczelni konferencję "Notre- Dame -pożar i co dalej ?... "

Warto byłoby rozważyć także spotkania badaczy z różnych dziedzin aby rozpocząć merytoryczną dyskusję nad początkiem życia człowieka.

Osobiście trudno jest mi wyobrazić sobie, że na gruncie naukowym, można dowieść, że życie zaczyna się w „jakimś arbitralnym okresie” po zapłodnieniu.

Wydaje się, że możliwa jest jedna z dwóch poniższych konkluzji:

- życie zaczyna się w momencie połączenia kodów DNA,

lub

- życie „nie zaczyna się nigdy”, a my ludzie jesteśmy po prostu maszynami.

Pozwolę sobie jeszcze nawiązać do Listu pani profesor Jagiełło, w którym odniosła się do Listu Otwartego do pani Koraliny Jaklewicz. W liście pani Jagiełło pojawiło się manipulacje oraz informacje nieprawdziwe. Można o tym przeczytać w dokumencie "Oświadczenie sygnatariuszy listu otwartego do prof. Karoliny Jaklewicz w odpowiedzi na list prof. Marzanny Jagiełło", który można odnaleźć w intranecie PWr w zakładce "PWr rozmawia".
Paweł Jaszczuk, starszy wykładowca PWr, W-1 z Wrocław napisał/a 24 listopada 2020 o 19:27
LIST DO SPOŁECZNOŚCI AKADEMICKIEJ POLITECHNIKI WROCŁAWSKIEJ List pani prof. Marzanny Jagiełło napisany w obronie stanowiska pełnomocniczki J M Rektora PWr d.s. Przeciwdziałania dyskryminacji skłania do dyskusji na temat poruszonych w nim problemów. Chciałbym wziąć udział w dyskursie zakreślając jednak znacznie szerszy kontekst dla spraw poruszonych w liście, nie da się go więc zamknąć na dwóch stronach... proszę o cierpliwość. 1.Zrywy niepodległościowe w latach 1968 i 1980 a protesty w 2020 r. Postulaty - 1968 r. - pretekst: zdjęcie ze sceny wystawianych w Teatrze Narodowym „Dziadów” Dejmka; - wzywano do obrony podstawowych swobód obywatelskich :„Nie pozwolimy odebrać sobie prawa do obrony demokratycznych i niepodległościowych tradycji Narodu Polskiego...” - ...”walczyli o demokratyzację i liberalizację systemu, a także o prawo do życia w prawdzie”; broniono również pozycji religii w życiu narodu. Postulaty - 1980 r. - przybycie do Polski w 1979 r. Jana Pawła II stało się katalizatorem przemian, kiedy mocnym głosem wezwał Ducha Świętego do odnowy umęczonej polskiej ziemi; - Afeltowicz: „Ruch studencki to była raczej gigantyczna dyskusja światopoglądowa. Nagle uwolniły się różne wizje świata, niezgodne z „jedynie słusznie obowiązującą''...nie brakowało nawiedzonych lewaków''... Postulaty -2020 r. - pretekst: protesty przeciw fałszywie interpretowanej decyzji Trybunału Konstytucyjnego z żądaniem aborcji na życzenie; protest przerodził się szybko w bezwzględne żądanie zniszczenia Kościoła – szerzej - kultury chrześcijańskiej, oraz brutalnego, natychmiastowego wyeliminowania władzy, wybranej w demokratycznych wyborach. Jak widać - postulaty z lat 1968, 1980 są biegunowo różne od tych z 2020 roku, próbujących z powrotem narzucić postmarksistowską, lewacką, jedynie słuszną wizję świata pod tęczową flagą , zastępując poprzednią, jedynie słuszną drogę I sekretarza Władysława Gomółki i jego partyjnych towarzyszy. 2.Rola i sytuacja Kościoła. 1968/1980 - Kościół był główną strukturą społeczną, na której się oparł ruch oporu, udostępniając swoją przestrzeń do dyskusji światopoglądowych, politycznych, do prezentacji sztuki w jej różnych wymiarach. Był fundamentem przemian, gdy domagano... Czytaj dalej
LIST DO SPOŁECZNOŚCI AKADEMICKIEJ POLITECHNIKI WROCŁAWSKIEJ

List pani prof. Marzanny Jagiełło napisany w obronie stanowiska pełnomocniczki J M Rektora PWr d.s. Przeciwdziałania dyskryminacji skłania do dyskusji na temat poruszonych w nim problemów.
Chciałbym wziąć udział w dyskursie zakreślając jednak znacznie szerszy kontekst dla spraw poruszonych w liście, nie da się go więc zamknąć na dwóch stronach... proszę o cierpliwość.

1.Zrywy niepodległościowe w latach 1968 i 1980 a protesty w 2020 r.

Postulaty - 1968 r.
- pretekst: zdjęcie ze sceny wystawianych w Teatrze Narodowym „Dziadów” Dejmka;
- wzywano do obrony podstawowych swobód obywatelskich :„Nie pozwolimy odebrać sobie
prawa do obrony demokratycznych i niepodległościowych tradycji Narodu Polskiego...”
- ...”walczyli o demokratyzację i liberalizację systemu, a także o prawo do życia w prawdzie”;
broniono również pozycji religii w życiu narodu.

Postulaty - 1980 r.
- przybycie do Polski w 1979 r. Jana Pawła II stało się katalizatorem przemian, kiedy mocnym głosem wezwał Ducha Świętego do odnowy umęczonej polskiej ziemi;
- Afeltowicz: „Ruch studencki to była raczej gigantyczna dyskusja światopoglądowa. Nagle uwolniły się różne wizje świata, niezgodne z „jedynie słusznie obowiązującą''...nie brakowało nawiedzonych lewaków''...

Postulaty -2020 r.
- pretekst: protesty przeciw fałszywie interpretowanej decyzji Trybunału Konstytucyjnego z żądaniem aborcji na życzenie; protest przerodził się szybko w bezwzględne żądanie zniszczenia Kościoła – szerzej - kultury chrześcijańskiej, oraz brutalnego, natychmiastowego wyeliminowania władzy, wybranej w demokratycznych wyborach.
Jak widać - postulaty z lat 1968, 1980 są biegunowo różne od tych z 2020 roku, próbujących z powrotem narzucić postmarksistowską, lewacką, jedynie słuszną wizję świata pod tęczową flagą , zastępując poprzednią, jedynie słuszną drogę I sekretarza Władysława Gomółki i jego partyjnych towarzyszy.

2.Rola i sytuacja Kościoła.
1968/1980 - Kościół był główną strukturą społeczną, na której się oparł ruch oporu, udostępniając swoją przestrzeń do dyskusji światopoglądowych, politycznych, do prezentacji sztuki w jej różnych wymiarach. Był fundamentem przemian, gdy domagano się prawdy, wolności, swobody wyznań...i artykułowania swoich poglądów. Stanowił spoiwo życia społecznego, pośrednio wpływając na formy protestów i ich język. Pełnił jednocześnie swoją normalną posługę duszpasterską, ponosząc przy tym dotkliwe straty z rąk służby bezpieczeństwa PRL-u. Symbolem męczeństwa, wśród innych zamordowanych przez bezpiekę księży, był bestialsko zamęczony Błogosławiony ks. Jerzy Popiełuszko.
2020 - pierwszy raz w historii Polski doszło do bezprzykładnego, słownego i fizycznego ataku rozszalałego tłumu na księży, kościoły, pomniki. Chociaż nie całkiem. Należy przywołać sytuację z Krakowskiego Przedmieścia w 2010 r. po tragedii smoleńskiej, gdzie za przyzwoleniem ówczesnych władz, atakowano brutalnie modlących się ludzi, przeżywających zbiorowo tę bolesną traumę („Zimny Lech!”). Obecnie nastąpiła lawinowa fala takich zachowań. Jeszcze bardziej brutalne akty wandalizmu, bezczeszczenie miejsc kultu, zakłócanie nabożeństw, wulgarne, skandowane wycie..., obsceniczne zachowania. Eskalacja czystego zła! Ekstremalnie wulgarny wylew zła wpisuje się w takie procesy, toczące się w zachodnim świecie od lat, degenerując, niestety, skutecznie jego tkankę społeczną. Kościół to grzeszni ludzie i jednocześnie Testament Chrystusa. Grzechy należy bezwzględnie eliminować, ale Nauka Kościoła i rdzeń Kościoła, czyli wszyscy, heroiczni często, chrześcijanie, zarówno kapłani jak i wierni - pozostaną jak świeży szczep, źródło prawdy, nadziei, moralności, bez której nie wyrośnie zdrowe, nowe pokolenie....

3.Kisielewski
Ta wybitna postać życia publicznego mówiąc o „skandalicznej dyktaturze ciemniaków w polskim życiu kulturalnym” wskazywała Władysława Gomółkę i cały aparat partyjny PRL-u.
Myślę, że dzisiaj należy szukać ciemniaków w środowisku obcym dla obecnie rządzących.

4. „Marcowi docenci''- nagle nie wyparowali z przestrzeni uczelni a w znaczącym stopniu budowali i wpływali na strukturę i poziom środowiska akademickiego z widocznymi skutkami do dzisiaj. „Nie da się zrozumieć dzisiejszego upadku uniwersytetu..., pomijając wiedzę o mechanizmach selekcji kadr akademickich okresu komunistycznego, utrzymanych w III RP''.-twierdzi Józef Wieczorek w artykule na temat kondycji szkolnictwa.

5.Humanistyka
1968... „osłabła polska nauka (szczególnie humanistyka). Wielu twórców próbowano za pomocą cenzury, skazać na niebyt i zapomnienie”- czytamy w liście.
2020 - sytuacja humanistyki nie uległa poprawie, wręcz przeciwnie.Wprowadzony system publikacji tekstów naukowych praktycznie uniemożliwia podejmowanie tematów dotyczących kultury polskiej. Zakorzeniona w tradycji i kulturze polskiej humanistyka, obejmującą również swoją refleksją procesy globalne - w ciszy umiera obok rozkwitającej ideologii gender.

6.Europejska rodzina
Rodzina, z samego znaczenia słowa, jest środowiskiem powstania nowego życia - najwyższej wartości. Wartość rodziny jest w centrum Nauki Kościoła.
Europa „zachodnia” od lat, walcząc z chrześcijaństwem, rozbija rodzinę, nie dając w zamian nowych (bo jakich ?) wartości, generuje jedynie coraz większe przestrzenie hedonistycznej dewiacji, które deformują i utrudniają proces kształtowania i wychowania kolejnych pokoleń; doprowadzając stopniowo do rozstroju poszczególnych struktur, konstytuujących funkcjonowanie społeczeństw - do anomii. Znamiennym jest urzędowo zakazane, znikające z języków europejskich, używanie słów: matka, ojciec.

7.Orzeczenie TRYBUNAŁU
Trybunał Konstytucyjny sprawdzał, czy obowiązujący przepis aborcyjny jest zgodny z ustawą zasadniczą. Uznał, że jest on niezgodny, uzasadniając, że życie ludzkie jest wartością w każdej fazie rozwoju - art.38 i art.30 Konstytucji:
… „ochrona życia przysługuje każdemu człowiekowi właśnie ze względu na godność, która jest nienaruszalna.”
Każda inna intepretacja jest zakłamaniem oczywistych faktów, wprowadzającym w błąd głównie młodzież.
Inna -bardzo ważna sprawa - to konieczność przeprowadzenia rzeczowej dyskusji na temat nowej ustawy, porządkującej ten delikatny, fundamentalny problem cywilizacyjny. To jest rzecz, wydaje się, bezdyskusyjna, ale wymagająca szczgólnej rozwagi i rzeczowości.

8.UNIWERSYTET i niższe stopnie nauczania.
Uniwersytet stworzyli chrześcijanie dla poszukiwania prawdy, a nie zagłuszania jej.

Radosny marsz neomarksistów przez europejskie i amerykańske uniwersytety doprowadził z czasem do dyktatury, blokującej swobodną wymianę myśli, prowadzącej z czasem do degeneracji niektórych środowisk, wprowadzania często w obieg naukowy nieprawdziwych treści (np. zafałszowany raport Kinsey'a) i zaniku rzetelnych badań, szczególnie na polu nauk humanistycznych.

Uniwersytet wieńczy proces edukacji, a co z kondycją niższych szczebli nauczania?
Według badań prof. Nalaskowskiego, sprzed niemal dwudziestu lat, próbujących określić kondycję nauczyciela „okazało się (…), że nieznajomość tego co wydaje się oczywiste, miała charakter niemal powszechny. Tak oto Triduum Paschalne bywało rozumiane jako „klej”albo „strój księdza”, korporacja okazywała się „maszyną budowlaną”, a Leopold Staff „zbrodniarzem wojennym”.
Gimnazja to: „ stworzenie gett dla młodzieży...wygenerowało nieprawdopodobną fale agresji wewnątrz grupy, rozkwitu wszelkich patologii (przestępczośc,przemoc, bullying, koncentracja na seksie, obyczajowe i językowe rozpasanie) i totalne wzięcie szkoły w cudzysłów...”
... „Ofiara złożona z wychowania pociągnęła za sobą ofiarę złożoną z wiedzy (…). GAN, czyli głośny, agresywny nastolatek. (…) na uczelnie wyższe docierają maturzyści bez umiejętności napisania dłuższego tekstu, bez znajomości historii, czy wręcz deklarujący do niej skrajną niechęć, bez znajomości kamieni milowych lektury polskiej i światowej.”
„Uczelnie wyższe przeżywają kryzys (...) przez żenujacy poziom studentów (…). Nie wybawi ich od tego kolejna fasadowa reforma (tzw. konstytucja dla nauki)”...
„Młodzi ludzie uczestniczący w manifestacjach śmierci( nienarodzony i pandemia) stali się emanacją postawy, że każdy następny bodziec musi być mocniejszy od poprzedniego, swoją obecnością i najszerzej pojętym zachowaniem, a w tym językiem, mimowolnie nazwali po imieniu to, co dała im szkoła, dom, media.Bo to wszystko razem to właśnie edukacja.” - wg.artykułu prof. Nalaskowskiego pt. „Zapaść nauczycielstwa polskiego”
Nie chcę przez to powiedzieć, że to obraz całego młodego pokolenia, to byłoby zbyt wstrząsające.
Jednak proces rugowania z przestrzeni edukacji roli uczuć wyższych, odpowiedzialności, obrazu człowieka w całym jego bogactwie, prowadzi do absolutyzacji sfery seksualnej, często jeszcze w karykaturalnej zwulgaryzowanej formie; skutecznie niszczącej szeroko pojętą wrażliwość.

9.Język
Wielka operacja na języku- zmiana a właściwie zamiana znaczeń.
Leszek Galarowicz ujmuje ten proces następująco: „Środowiskom lewicowo- liberalnym udało się dokonać operacji narzucenia części Polaków przerobionego języka, ze szczególnym uwzględnieniem kluczowych światopoglądowo pojęć. Aborcja przestała być zabójstwem, a stała się prawem kobiety (albo prawem człowieka), ochrona życia- opresją, niczym nieograniczona możliwość wyboru nazwano wolnością, człowieka o poglądach innych niż lewicowo- liberalne – homofobem, faszystą, a akceptacja wszelkich poglądów, również tych społecznie szkodliwych- tolerancją. Od inżynierii dokonanej na języku był tylko krok do zyskania przychylności grupy tak podatnej na wpływy jak młodzież.”

10. Język protestów
1968/1980 - Krzysztof Wyszkowski przypomina: „.. nie było takich wulgaryzmów..”
2020 - Prof. Legutko mówi: „Wulgarność jako metoda sponiewierania przeciwnika miała swoje idealne wcielenie w wyciu rozjuszonych „kobiet” skandujących wy.........ć.”
Jednak nie tylko „kobiety” używały takiego języka, jest on niestety nieobcy również osobom z tytułami profesorskimi. Można dla przykładu przywołać dwie postaci:
- prof. Jan Hartman, etyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego od dawna używa publicznie języka, który do niedawna był kojarzny z marginalnymi, skrajnie zdemoralizowanymi środowiskami;
- prof. Inga Iwasiów z Uniwersytetu Szczecińskiego i Rady Doskonałości Naukowej, dyrektorka Instytytu Polonistyki i Kulturoznawstwa ujawniła swoją maksymę życiową:
„Je..ć i wy.....alać” podpierając swoim autorytetem ten sam język wdrażany przez młodzież akademicką na wiecach/ marszach... min. przed kurią krakowską, pod Oknem Papieskim, przekazującym kod kulturowy profesorki swoim pociechom (jednak urodzonym) uczestniczącym w marszach, z tekstem na tabliczkach, którego nie rozumieją, bo nie umieją jeszcze czytać.”
Należy zauważyć, że dokonała się wyjątkowo doskonale synteza formy i treści protestów, co jest niemal niespotykane.

11.Prezydium KRASP
… „jesteśmy z Wami i dla Was. Widzimy Wasze oburzenie, rozumiemy jego przyczyny...” „Możecie liczyć na nasze wsparcie”.
„Senat (…) UAM (…) oświadczył bez wątpliwości, że „ rozumie determinację protestujących korzystających z konstytucyjnego prawa do wyrażania swoich myśli i opinii”, nie ujawniając jednak, czy sam rozumie te myśli wyrażane językiem profesorki Iwasiów.”- pisze Józef Wieczorek.

Jest oczywiste, że KRASP swym przyzwoleniem ułatwiła tłumom złamanie zakazu zgromadzeń w czasie pandemii.(Rozp.RM z 30.10.2020r) i zachęciła do wyjścia na ulicę.
Prof. Gut, epidemiolog ostrzega: „... organizowanie obecnie jakichkolwiek dużych zgromadzeń jest szczególnie niebezpieczne.”
Być może - dość czytelny - opór wobec nowego Ministra Edukacji i Nauki przesłonił inną, możliwą, opartą o szerszy kontekst reakcję, która nie wyzwoliłaby tylu negatywnych emocji.

12.Minister Edukacji i Nauki prof.Przemysław Czarnek - kilka cytatów z Jego wypowiedzi:
- „Wartość to dobro a nie zło.”
- „Patriotyzm - sumienne wykonywanie codziennych obowiązkow”.
-„Dziś fetyszyzujemy prawa, a nie ma praw bez obowiązków”.
- „Równośc istnieje nie tylko wobec prawa, jest również równośc odpowiedzialności prawnej i równość w obowiązkach.”
- „Nauczyciel miał autorytet i to rzutowało na edukację, zachowanie dzieci i dyscyplinę w szkołach. To utraciliśmy na przestrzeni tych kilkudziesieciu lat.”

Dla odmiany mowa miłości prominentnych postaci opozycji:
Pan Radek Sikorski: „Osobom oburzającym się na zapowiadaną nominację Pana Posła Czarnka,profesora KUL, na ministra nauki i szkolnictwa w rządzie PIS sugeruję pod rozwagę, że ten homofob,nieuk i cham będzie personifikacją poziomu umysłowego obecnej władzy oraz jej zaplecza intelektualnego.” Towarzyszy mu Towarzysz Czarzasty: „To proszę państwa powiedział minister edukacji. Homofobiczny świr, który nasze dzieci w tej chwili będzie uczył, co to jest kultura, co to jest historia, co to jest równość.”

13.Formacja pokolenia Facebooka | Kobieta vs. „samica” | nowy wzorzec kulturowy.
Chrześcijaństwo, poprzez wprowadzony system kulturowych zachowań, wypracowało metodę, która popęd seksualny umieszczała w szerszym spektrum zachowań ludzkich, gdzie najwyżej sytuowano MIŁOŚĆ i SZACUNEK dla KOBIETY i KAŻDEGO ŻYCIA, które wydawała na świat. Kobietę stawiało na piedestale; dodając do tego kult rycerskości, który jeszcze w Polsce dwudziestolecia międzywojennego był oczywistością. Był to pewien gorset kulturowy, który kanalizował ekspresję seksualną, modelowo związaną z uczuciem miłości. (Oczywiście pamiętam o Dekameronie.) Mowa tu o pewnym wzorcu kulturowym, który nigdy nie jest realizowany w 100 procentach (grzech pierworodny), ale który chroni życie społeczne przed degeneracją, dając bezpieczne warunki do wzrastania kolejnych pokoleń.

Od kobiety do fantoma uciech seksualnych, ciągle, na nieszczęście, z macicą- matrycą życia.
Proces przemian w ostatnich siedemdziesięciu latach doprowadził do zatarcia ról żeńskich i męskich. Proces zniewieścienia mężczyzny i maskulinizacji kobiety doprowadził do utraty większości jej tradycyjnych cech, nastąpiła niebywała wulgaryzacja zachowań i języka, zostało wycie za wszechogarniającą swobodą...
Zdjęto odpowiedzialność mężczyzny za akt poczęcia dziecka. Dla kobiety, sprowadzonej do źródła uciech seksualnych, ciąża stała się kłopotliwym zjawiskiem, przeszkadzającym w kontynuacji zabawy. Żeby tego dokonać należało podważyć sens i wartość tradycyjnej rodziny.
Kryzys rodziny (2017 r. w dużych miastach - na 100 zawartych małżeństw przypada ponad 40 rozwodów).
Kryzys autorytetu Ojca, ogólny brak autorytetów doprowadził do rozlewającej się coraz szerzej PAJDOKRACJI (dobitnie analizuje to prof. BogusławWolniewicz) a głównym czynnikiem formacyjnym stał się przysłowiowy Facebook i różne stacje telewizyjne ze świetnie technicznie produkowanymi teledyskami ociekającymi słodkim seksem, działającymi na każdego. Na młodzież ze zdwojoną siłą.
Doprowadziło to do wykształcenia się szerokich rzesz młodzieży; szczególnie widoczne jest to wśród młodych kobiet, które w protestach ujawniły, że ograniczyły swoją kobiecośc do jednej funkcji i nieograniczonej żądzy trwania w ciągłym, bez zobowiązań, hedonizmie...

„La Passionata. Czterdziestojednoletnia Marta Lempart uosabia wszystkie cechy jesiennej „rewolucji A.D.2020”. Jest wulgarna, brutalna i pewna swej bezkarności. Otwarcie nawołuje do łamania przepisów i ma świadomość, że nikt jej nic nie zrobi.”- pisze Witold Gadowski.
Znamienne jest też to, że walcząc o bezwarunkową aborcję, sama zrezygnowała z najbardziej szczytnej roli kobiety - wydania na świat nowego życia, jego ochronę i rozwój w rodzinie...

„Przejęcie kontroli przez organizacje lewackie nad wieloma mediami, edukacją i kulturą skutkuje wychowaniem, chyba już drugiego pokolenia,myślącego nowym językiem i hołdującego specjalnie zaszczepionymi „wartościami” - za Witoldem Gadowskim.

….a oto Rada Konsultacyjna Ogólnopolskiego Strajku Kobiet - kilka postaci:
- Marta Lempart - bezcenny symbol rewolucji, wzorzec „kobiety strajków”,
- Barbara Labuda: „ jako dzieci wszechświata mamy prawo czerpać mądrośc i dobro z nieograniczonej ilości źródeł”, kontakty z sektą „Antrovis”,
- Michał Boni – TW „Znak,”
- Bożena Przyłuska: „Na widok tych rozwścieczonych ludzi forsujących i ozdabiajacych kościoły odczuwam coś w rodzaju ekstazy.”
- prof. Monika Płatek - „... w zwiazkach jednopłciowych rodzi się tyle samo dzieci, a często więcej niż w związkach różnopłciowych.”
… itp., itd.

14.KONTEKST ŚWIATOWY- schyłkowa forma hedonistycznej cywilizacji Zachodu
PRZEMIANY KULTUROWE ZACHODU - wybrane, przykładowe aspekty:

- szkoła frankfurcka eksportowana do Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej;
- triumfalny marsz poglądów neomarksistowskich lewaków przez europejskie i amerykańskie uniwersytety;
- nowe oblicze marksizmu- Marcuse- plan zniszczenia cywilizacji: „Człowiek rozumny” 1965
- Judith Butler i Wendy Brown - „człowiek potworny”- „człowiek musi stać się sobie obcy, a nawet potworny, by sięgnąć po człowieczeństwo na zupełnie innym poziomie (...), ustawicznie negocjując różnicę seksualną”;
- blokowanie wykładów naukowców o konserwatywnych poglądach (np. prof. Scruton w Polsce);
- instrukcja WHO dotycząca seksualizacji dzieci od wieku 0-4 lat (dostępna na www.stop-seksualizacji.pl);
- coraz większe zmiany w języku - wykreślenie z urzędowego zapisu pojęć „ojciec” i „matka”;
- Francja, Anglia - przyzwolenie na daleko idące manipulacje genetyczne, tworzenie hybryd międzygatunkowych... itp.; przykład chimery z trzech różnych zarodków, a kto będzie rodzicami? sześc osób? Niejaka Bowman-Smart twierdzi, że rodzicem jest ten, kto pełni tę rolę społeczną... - to kolejna „ puszka z Pandorą”- cytując wybitnego parlamentarzystę;
- nowy kodeks zachowania „parytetów” w realizacji filmów w Hollywood;
- europejska „rodzina” w formacie LGBT;
- niekontrolowany zalew islamu - narzędzie postępującego procesu unicestwiania chrześcijaństwa; - nieprzerwana walka z każdym z przejawów chrześcijańskiej wizji człowieczeństwa kobiety i mężczyzny w perspektywie eschatologicznej.

Ostatnie wydarzenia:
- pożary katedr i kościołów w Europie, z porażającym pożarem Symbolu- Katedry Notre-Dame;
- spektakularne, przerażające mordy chrześcijan przez ortodoksję islamską w kościołach Europy i na świecie;
- podsycanie epidemii przez organizowanie feministycznych wieców w Europie i ostatnio w Polsce;
- Bruksela: Men Having Babies - Targi Dzieci dla homoseksualistów, w formule obwoźnej po świecie, obejmujące kupno - wynajem surgatek do „produkcji” tych dzieci - kolejna półka w supermarkecie; przerażający, bezprawny proceder upadlający i instrumentalizujący kobiety i dzieci;
- cd.tego procederu - Ukraina setki niemowląt („produkcja'' surogatek) czekających na odbiorców - kontrahentów; zator w odbiorze towaru z powodu koronawirusa; towar...towar...towar...
- coraz śmielsze ataki na Autorytet Jana Pawła II, przestrzegającego przed cywilizacją ŚMIERCI.

„Gdzie podziała się nasza dawna solidarność i jej ideały?”
Rozpuściła się w „facebookowych”, hedonistycznych postawach, gdzie najważniejsze jest moje JA, tu i teraz. „Wolność jako swoboda” - „róbta, co chceta”.

15. KONKLUZJA
Dopiero tak zakreślona szersza perspektywa pozwala rozpatrywać problem poruszony w liście Pani prof. Jagiełło, jako jeden z „puzzli” rozległej „układanki” prowadzącej do totalnej przebudowy funkcjonowania społeczności świata zachodniego, zmierzającego do unicestwienia dorobku dwóch tysięcy rozwoju kultury opartej o triadę: Grecji, Rzymu i Chrześcijaństwa.
Perspektywa: Zanik człowieczeństwa znanego dzisiaj na rzecz świata, który przeczuwał Orwell ,a Lem, przewidując przenikliwie pewne jego aspekty, w ostatnim okresie życia, stanowczo się temu przeciwstawiał.
Hybryda, Czarna Dziura, Inferno, Nicość....

Ostatni, hedonistyczny taniec ludzkości, uwalniający Matkę Naturę od swojego brzemienia, nareszcie krowy uwolnią się od gwałtu na ich jestestwie...,
a La Passionata wyryczy w czarny kosmos to, co potrafi najlepiej: WYP.......Ć!!!!!!!!!!
kamienica zostanie pusta....

Paweł Jaszczuk
wykładowca na Wydziale Architektury


POST SCRIPTUM – PROPOZYCJA KONFERENCJI

„NOTRE - DAME” - pożar i co dalej ?
Zachęcam środowisko naukowe Wrocławia do zorganizowania interdyscyplinarnej, może międzynarodowej, Konferencji Naukowej, której roboczy tytuł proponuję: „Notre- Dame -pożar i co dalej ?... ''. Pomysł konferencji zrodził się miesiąc po pożarze w 2019r., którego wybuch w Wielkim Tygodniu był niesłychanie symboliczny. Problem jest ciągle aktualny, szczególnie dla architektów - jeśli się śledzi kolejne pomysły odbudowy a raczej przebudowy...sic !
Konferencja dałaby świadectwo stanu ducha i kultury środowisk tworzących dzisiaj współczesną tkankę kulturową, oraz decyzyjnych, organizujących społeczeństwu ramy życia. Do konferencji należałoby zaprosić przedstawicieli wielu środowisk: naukowych - w szerokim spektrum specjalności, sztuki, kościoła, władzy, również czwartej władzy – mediów.

Wierzę, że Konferencja przyniosłaby nie mniej ciekawe owoce, niż Konferencja zorganizowana przez Sekcję Historii i Sztuki KUL w Rogoźnie 18-20 października 1984r. Pt, „Sacrum i sztuka”.
Zapraszam, Paweł Jaszczuk
prof. Andrzej Wiszniewski napisał/a 17 listopada 2020 o 12:15
Koleżanki i Koledzy.. Po niezwykle surowych decyzjach Watykanu dotyczących Kardynała Henryka Gulbinowicza, w mediach krajowych pojawiły się żądania odebrania mu honorów, kiedyś masowo przyznawanych. Sądzę jednak, że dla wyważenia społecznego osądu niezbędne są też głosy przypominające zasługi Kardynała dla naszego regionu i dla opozycji lat 80-tych, dla środowiska akademickiego. Jako człowiek, który w owym czasie dość blisko współpracował z wrocławską Kurią i był przez szereg lat członkiem kardynalskiej Rady Społecznej mogę spróbować dać świadectwo tego, czego byłem świadkiem. Do zarzutów o charakterze obyczajowym nie chcę się odnosić. Nie zetknąłem się z niczym o charakterze nagannym , aczkolwiek nie zamierzam kwestionować wyników dochodzeń Watykanu. W latach 80-tych rozmowy z funkcjonariuszami SB oczywiście miały miejsce, ale nie sądzę, by były naganne. Wiem, że szef wrocławskiego SB pan Błażejewski i jago przełożony pan Biernaczyk wielokrotnie kontaktowali się z Kardynałem, żądając zdyscyplinowania kapłanów i wiernych protestujących przeciw represjom stanu wojennego. Panowie z SB mieli pretensje o comiesięczne msze za Ojczyznę które celebrowano w wielu kościołach, także w katedrze wrocławskiej. Domagali się zakazu układania kwietnych krzyży po takich nabożeństwach. Żądali od księdza Kardynała zdyscyplinowania duchownych, bowiem wielu z nich w homiliach nie ukrywało swej oceny reżimu, jak też okazywało sympatię dla solidarnościowych transparentów powiewających nad pielgrzymami. W mojej pamięci pozostała godność i zręczność, z jaką ksiądz Kardynał te rozmowy prowadził. I chyba nigdy nie zdradził SB-kom tego, co wiedział o wrocławskiej opozycji, ( a wiedział wiele) ani też nie wyrażał zgody na usuwanie z Wrocławia sprzyjających Solidarności kapłanów. Natomiast wiem dobrze, że ksiądz Kardynał wiele uczynił dla wrocławskiej opozycji. Oto, co utkwiło w mej pamięci. Słynne przechowanie 80 milionów gotówki, które Solidarność powierzyła Metropolicie w przededniu stanu wojennego. Opieka nad internowanymi i aresztowanymi. Utworzenie Arcybiskupiego Komitetu Charytatywnego i wizyty w ośrodkach gdzie internowani byli przetrzymywani. Interweniowanie w sprawie chorych i starszych internowanych. Pomoc materialna osobom... Czytaj dalej
Koleżanki i Koledzy..
Po niezwykle surowych decyzjach Watykanu dotyczących Kardynała Henryka Gulbinowicza, w mediach krajowych pojawiły się żądania odebrania mu honorów, kiedyś masowo przyznawanych. Sądzę jednak, że dla wyważenia społecznego osądu niezbędne są też głosy przypominające zasługi Kardynała dla naszego regionu i dla opozycji lat 80-tych, dla środowiska akademickiego. Jako człowiek, który w owym czasie dość blisko współpracował z wrocławską Kurią i był przez szereg lat członkiem kardynalskiej Rady Społecznej mogę spróbować dać świadectwo tego, czego byłem świadkiem.
Do zarzutów o charakterze obyczajowym nie chcę się odnosić. Nie zetknąłem się z niczym o charakterze nagannym , aczkolwiek nie zamierzam kwestionować wyników dochodzeń Watykanu.
W latach 80-tych rozmowy z funkcjonariuszami SB oczywiście miały miejsce, ale nie sądzę, by były naganne. Wiem, że szef wrocławskiego SB pan Błażejewski i jago przełożony pan Biernaczyk wielokrotnie kontaktowali się z Kardynałem, żądając zdyscyplinowania kapłanów i wiernych protestujących przeciw represjom stanu wojennego. Panowie z SB mieli pretensje o comiesięczne msze za Ojczyznę które celebrowano w wielu kościołach, także w katedrze wrocławskiej. Domagali się zakazu układania kwietnych krzyży po takich nabożeństwach. Żądali od księdza Kardynała zdyscyplinowania duchownych, bowiem wielu z nich w homiliach nie ukrywało swej oceny reżimu, jak też okazywało sympatię dla solidarnościowych transparentów powiewających nad pielgrzymami. W mojej pamięci pozostała godność i zręczność, z jaką ksiądz Kardynał te rozmowy prowadził. I chyba nigdy nie zdradził SB-kom tego, co wiedział o wrocławskiej opozycji, ( a wiedział wiele) ani też nie wyrażał zgody na usuwanie z Wrocławia sprzyjających Solidarności kapłanów.
Natomiast wiem dobrze, że ksiądz Kardynał wiele uczynił dla wrocławskiej opozycji. Oto, co utkwiło w mej pamięci.
Słynne przechowanie 80 milionów gotówki, które Solidarność powierzyła Metropolicie w przededniu stanu wojennego.
Opieka nad internowanymi i aresztowanymi. Utworzenie Arcybiskupiego Komitetu Charytatywnego i wizyty w ośrodkach gdzie internowani byli przetrzymywani. Interweniowanie w sprawie chorych i starszych internowanych.
Pomoc materialna osobom będącym bez pracy, w szczególności aktorom i plastykom .
Poparcie dla wystaw artystycznych, takich jak Droga i Prawda w kościele Św. Krzyża.
„Parasol ochronny” nad kapłanami, którzy byli solą w oku reżimu, takimi jak ks. Aleksander Zienkiewicz, ks. Andrzej Dziełak, ks. Mirosław Drzewiecki, ksiądz Stanisław Orzechowski, ojciec Ludwik Wiśniewski i wielu innych.
Wspieranie duszpasterstw akademickich, w szczególności Centralnego Ośrodka Duszpasterstw Akademickich.
Opieka nad środowiskiem akademickim. Organizowanie corocznych akademickich spotkań opłatkowych, zainicjowane w styczniu 1987.
Bezcenna pomoc przy powstawaniu pomnika Orląt Lwowskich na cmentarzu św. Rodziny
Te i wiele innych spraw było ogromnym wsparciem dla wrocławskiego społeczeństwa a na pewno nie mogło by zaistnieć, gdyby ksiądz Kardynał wykonywał polecenia funkcjonariuszy SB.
Każdy człowiek jest dziwną mieszaniną cnoty i występku. Jeśli jednak piętnuje się – i słusznie – występek, nie można milczeć o cnotach. Sądzę, że powinniśmy wszyscy o tym pamiętać i to tym bardziej, że ksiądz Kardynał nie może się sam bronić, będąc już na Sądzie Boskim

prof. Andrzej Wiszniewski
WALDEMAR BOBER z Wroclaw napisał/a 9 listopada 2020 o 19:51
Wrocław dn. 09 listopada 2020 r. Oświadczenie w debacie publicznej Wystąpienie w mediach społecznościowych Pani dr hab. Karoliny Jaklewicz, profesora uczelni i „Pełnomocnik Rektora ds. przeciwdziałania dyskryminacji” może sprawiać mylne wrażenie co do poglądów całego środowiska akademickiego Politechniki Wrocławskiej. Z tego powodu pragniemy przedstawić podstawowe zasady, którymi kierujemy się w bieżącej debacie publicznej w naszej Ojczyźnie. Szanujemy w pełni zapis ochrony życia zawarty w Konstytucji z 1997, akceptowanej w drodze referendum ogólnonarodowego. Ostatni wyrok Trybunału Konstytucyjnego jest dla nas wynikiem procedury legislacyjnej potwierdzającej praworządną wolę demokratycznej większości. Fakt powstania nowego życia ludzkiego w momencie Jego poczęcia stanowi prawdę naukową, potwierdzoną przez kompetentnych badaczy i nie może być kwestionowany w płaszczyźnie światopoglądowej. Odrębność istoty ludzkiej wymaga zatem opieki nad nią ze strony matki od samego początku wspieranej przez relacje rodzinne i społeczne. Wola życia Narodu wymaga budowania wzajemnych relacji na zasadzie poszanowania godności każdej osoby. W życiu publicznym zostały w naszej tradycji wypracowane podstawy dialogu społecznego umożliwiające nie tylko tolerancję światopoglądową, ale również porozumienie i współdziałanie dla dobra wspólnego. Nie korzystanie w debacie publicznej z takiej możliwości uznajemy za powszechną stratę utrwalonego już dorobku. Uczelnia wyższa także o profilu technologicznym ma w debacie publicznej na tematy społeczne ogromną odpowiedzialność wypływającą z funkcji zaufania społecznego i autorytetu profesorów wykreowanych przez środowisko akademickie. Tak wysoka pozycja w debacie publicznej wymaga odpowiedzialności za publikowane „słowo” i podejmowane publicznie działania. Powinny one zawsze służyć ochronie dziedzictwa kulturowego i pomnażaniu dobra wszystkich członków naszych społeczności lokalnych. Prof. dr inż. arch. Małgorzata Chorowska Dr hab. inż. Waldemar Bober prof. uczelni Dr hab. inż. Łukasz Damurski prof. uczelni Dr hab. inż. arch. Przemysław Nowakowski prof. uczelni
Wrocław dn. 09 listopada 2020 r.

Oświadczenie w debacie publicznej

Wystąpienie w mediach społecznościowych Pani dr hab. Karoliny Jaklewicz, profesora uczelni i „Pełnomocnik Rektora ds. przeciwdziałania dyskryminacji” może sprawiać mylne wrażenie co do poglądów całego środowiska akademickiego Politechniki Wrocławskiej.

Z tego powodu pragniemy przedstawić podstawowe zasady, którymi kierujemy się w bieżącej debacie publicznej w naszej Ojczyźnie.

Szanujemy w pełni zapis ochrony życia zawarty w Konstytucji z 1997, akceptowanej w drodze referendum ogólnonarodowego. Ostatni wyrok Trybunału Konstytucyjnego jest dla nas wynikiem procedury legislacyjnej potwierdzającej praworządną wolę demokratycznej większości.

Fakt powstania nowego życia ludzkiego w momencie Jego poczęcia stanowi prawdę naukową, potwierdzoną przez kompetentnych badaczy i nie może być kwestionowany w płaszczyźnie światopoglądowej. Odrębność istoty ludzkiej wymaga zatem opieki nad nią ze strony matki od samego początku wspieranej przez relacje rodzinne i społeczne.

Wola życia Narodu wymaga budowania wzajemnych relacji na zasadzie poszanowania godności każdej osoby. W życiu publicznym zostały w naszej tradycji wypracowane podstawy dialogu społecznego umożliwiające nie tylko tolerancję światopoglądową, ale również porozumienie i współdziałanie dla dobra wspólnego. Nie korzystanie w debacie publicznej z takiej możliwości uznajemy za powszechną stratę utrwalonego już dorobku.

Uczelnia wyższa także o profilu technologicznym ma w debacie publicznej na tematy społeczne ogromną odpowiedzialność wypływającą z funkcji zaufania społecznego i autorytetu profesorów wykreowanych przez środowisko akademickie. Tak wysoka pozycja w debacie publicznej wymaga odpowiedzialności za publikowane „słowo” i podejmowane publicznie działania. Powinny one zawsze służyć ochronie dziedzictwa kulturowego i pomnażaniu dobra wszystkich członków naszych społeczności lokalnych.

Prof. dr inż. arch. Małgorzata Chorowska

Dr hab. inż. Waldemar Bober prof. uczelni

Dr hab. inż. Łukasz Damurski prof. uczelni

Dr hab. inż. arch. Przemysław Nowakowski prof. uczelni